poniedziałek, 15 lutego 2016

MIZON, ślimakowe serum i krem


 Jeśli to czytasz- witaj,
Jeśli nie czytasz- żegnaj!

Nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu azjatyckie ślimaczki robią furorę na polskim rynku. Moje pierwsze zetknięcie z mucyną ( właśnie ten składnik jest ukryty w śluzie ślimaka) miało miejsce ponad rok temu, kiedy to zamówiłam Mizon Black Snail All In One Cream. Zaprawdę dostałam szoku, kiedy po zaaplikowaniu tego kremu na twarzy wysypało mnie jak nigdy! :p Spokojnie.. jest to naturalna reakcja- cera przechodzi ''detoksację'', po tej początkowej fazie będziemy cieszyć się zdrową, jędrną i gładką cerą! Takie samooczyszczanie skóry może wystąpić w przypadku cer problematycznych/ tłustych/ mieszanych. Kolejno sięgałam po inne firmy i produkty ze śluzem ślimaka, lecz ostatecznie powróciłam do Mizon'owych. Dlaczego? Po nich widzę naprawdę spore zmiany w kondycji skóry i to po krótkim czasie stosowania. Dlatego chciałabym dziś opisać ampułki i krem, które obecnie stosuję i nie żałuję :P  Panie i Panowie przed Wami moje kochane ślimaki <3






Mizon, Snail Repair Intensive Ampule ( 80% śluzu ślimaka)

Serum umieszczone jest w ciemno brązowej, szklanej buteleczce z pipetą. Plusem jest też denko, które posiada dużo większą średnicę niż przeciętne buteleczki tego typu- nie da się ukryć jestem dość fajtłapowatą osobą, a szerokie dno zmniejsza ryzyko przypadkowego przewrócenia pojemniczka :p
Zaskoczyła mnie gęsta i śluzowata konsystencja. Produkt posiada lekko żółtą barwę i jest bezzapachowy ( przy pierwszym otworzeniu troszkę wyczuwalny jest zapach alkoholu, lecz przy kolejnych użyciach nic już nie czuć). Ślimakowy fluid jest bardzo wydajny i nie mam pojęcia kiedy go zużyje @_@





80% mucyny musi dać się we znaki :) koi i zmniejsza zaczerwienienia, przyspiesza gojenie ran, detoksuję, zwęża pory i  wygładza zmarszczki, wspomaga leczenie trądziku jak i zmniejsza widoczność blizn potrądzikowych. Ampułkę wklepuję każdego wieczoru, po czym nakładam krem ( produkt całkowicie się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy). Na efekty nie czekałam długo. Serum wygoiło mi ranki powstałe w wyniku trądziku ( obecnie cera jest czysta! Bez ani jednego stanu zapalnego). Po dłuższym stosowaniu zauważyć można działanie na depigmentację- niechciane plamki na twarzy znacznie jaśnieją. Pory faktycznie są zmniejszone, ale wydaję mi się, że krem w tej sytuacji daję lepszy efekt. Największą zaletą jest działanie odmładzające! Cera stała się tak elastyczna, że już mi zmarszczki niestraszne! :D Wzmocnienie i odżywienie jakiego szukałam.





Godnym uwagi jest skład, który zawiera różnorodne ekstrakty roślinne, witaminy, kwas hialuronowy, pantenol i adenozynę. Nie zawiera parabenów, barwników i zapachów!

INCI: Snail Secretion Filtrate, Sodium Hyaluronate, Butylene Glycol, Glycerin, Alcohol, Panthenol, Glycereth-26, Punica Granatum Extract, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Carbomer, Triethanolamine, Trehalose, Copper Tripeptide-1, Human Ogliopeptide-1, Palmitoyl Pentapeptide-4, Cornus Officinalis Fruit Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Caprylyl Glyocol, Ethylhexylglycerin, Tropolone, Sodium Polyacrylate, Adenosine, Coptis Japonica Extract, Disodium EDTA






Mizon, All In One Snail Repair Cream ( 92% śluzu ślimaka)

Kremik, który posiadam jest w tubce, lecz kupić go można w słoiczku. Tutaj tak samo jak w przypadku serum konsystencja jest nieco śluzowata, śliska i nie wyczujemy żadnej woni. Biały krem szybko się wchłania i pozostawia skórę zmatowioną i wygładzoną, ale potrzebne jest dodatkowe nawilżenie- zwłaszcza jeśli jest się posiadaczką cery suchej.













Stosując krem największą różnicę zauważyłam w porach- znacznie zwężone i nie zapychają się tak jak przedtem. Dzięki sporej ilości składników aktywnych cera staję się gładka i ujędrniona, nie zmienia faktu, że dalej brakuję mi konkretnego nawilżenia. Produkt nie podrażnia i nie wzmaga stanów zapalnych, jednak nie zauważyłam, aby zmniejszył już istniejące krostki. Myślę, że jest bardziej produktem podtrzymującym dobry stan cery.

INCI: Snail Secretion Filtrate, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Vegetable Oil, Dimethicone, Triethanolamine, Carbomer, Butylene Glycol, PEG/PPG-17/6 Coploymer, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Sodium Polyacrylate, Caprylyl Glyocol, Ethylhexylglycerin, Tropolone, Adenosine, Sodium Hyaluronate, Portulaca Oleracea Extract, Betula Platyphylla Japonica Juice, Arnica Montana Flower Extract, Artemesia Absinthium Extract, Achillea Millefolium Extract, Gentiana Lutea Root Extract, Alcohol, Camellia Sinesis Leaf Extract, Centella Asiatica Extract, Copper Tripeptide-1, Human Ogliopeptide-1, Propylene Glycol, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract, Beta-glucan, Palmitoyl Pentapeptide-4, Disodium EDTA




Oba produkty są jak zastrzyk młodości, dlatego warto mieć choć jedno ślimakowe mazidło. Moim zdaniem nie są to kosmetyki typowo pielęgnacyjne, a raczej wpisałabym je do kategorii leczniczej. Mimo mocnej regeneracji, wzmocnienia i odżywienia, musimy dodatkowo nawilżać cerę. Najlepiej sprawdza się jako kolejny produkt włączony do pielęgnacji, niżeli zamiennik danego kosmetyku.
Dla kogo polecam ślimakowe produkty? Pozytywne działanie zauważalne jest u każdego typu cery, ale w szczególności sprawdza się przy cerach dojrzałych i bardzo tłustych. Na pewno warto stosować takie kosmetyki podczas leczenia farmaceutycznego trądziku, co wspomoże działanie leków.




Na koniec chciałabym poinformować, że zaczęłam współpracę z  RubiShop. Mam nadzieję, że dzięki temu będę mogła jeszcze bardziej przybliżyć Wam sekrety azjatyckiego piękna :)

~~~~~~~~~~~~~~
Te jak i inne ślimakowe kosmetyki można nabyć na mizon-polska.pl ( aktualnie trwa promocja na niektóre ślimaki)


51 komentarzy:

  1. Ja mam ślimaka Holika Holika, ale na szczęście wysypu nie było. Szczerze to gdyby się pojawił wyrzuciłabym przez okno nie czekając na lepsze czasy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak myślę, że takie ''oczyszczenie'' cery z toksyn jest dobrym rozwiązaniem, jeżeli mamy nawracające problemy skórne. Warto trochę się pomęczyć, aby potem cieszyć się zdrową, nową skórą :)

      Usuń
  2. Już od jakiegoś czasu marzą mi się ślimaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają w sobie coś co przyciąga haha :))

      Usuń
  3. O, znam to serum...zastanawiałam się nad jego zakupem gdy używałam kremu żelu ze śluzem ślimaka z tej samej serii :P Ale ostatecznie nie kupiłam, a szkoda z tego co czytam :D Co to za prześliczna laleczka na zdjęciach? Pamiętasz może gdzie ją kupiłaś? Bo też bym sobie z chęcią taką sprawiła ^^

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się kiedyś zastanawiałam właśnie nad ślimakowym żelem, ale zrezygnowałam xD
      A laleczka kupiona parę lat temu zagranicą ":P mam takie dwie, druga ubrana jest w niebieskie szaty i trzyma wachlarzyk <3 są cudne *U*

      Usuń
  4. Bardzo lubię ślimaczki i sama używam ale akurat ze Skin79 :) rzeczywiście efekty widać bardzo szybciutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś ślimaczka ale z innej firmy i bardzo mi podpasował :)

    Kochana klikniesz w linki w najnowszym poście :
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/02/stylizacja-z-shein-torebka-z-fredzlami.html ?
    Z góry dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sentyment do Mizon, kiedyś wspominałam też o ich żelu aloesowym! Wymiata jak żaden inny <3

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie. Ile trzeba zapłacić za takie przyjemniaczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum: 74,99zł http://www.mizon-polska.pl/ampulki/12-serum-do-twarzy-z-sluzem-slimaka-30ml-snail-repair-intensive-ampoule.html

      Kremik w tubce: 49,72zł http://www.mizon-polska.pl/kremy-do-twarzy/19-krem-z-sluzem-slimaka-35ml-all-in-one-snail-repair-cream.html

      Krem w słoiczku (większa pojemność): 98,99zł http://www.mizon-polska.pl/kremy-do-twarzy/8-krem-z-sluzem-slimaka-75ml-all-in-one-snail-repair-cream.html

      Krem z czarnych ślimaków ( mój pierwszy ślimakowy nabytek :p): 98,99zł http://www.mizon-polska.pl/kremy-do-twarzy/9-krem-z-sluzem-slimaka-afrykanskiego-75ml-black-snail-all-in-one-cream-.html

      Usuń
  7. Miałam ślimakowe serum z forever-young, ale moja cera od pierwszej aplikacji dobrze go przyjęła. Ujędrniła się, ukoiła, przebarwienia faktycznie jakby pojaśniały. Mam ochotę na jeszcze coś ze ślimakiem, bo fajnie działają te produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialnie, ale nie każdy je lubi hahah.. moja starsza siostra nie bardzo chcę nakładać na twarz śluz ze ślimaka ;d z forever-young obecnie testuję kwasy :D są zacne :3

      Usuń
  8. Ja dopiero co zaczynam zakochiwać się w ślimakowym śluzie :) Maseczka do SKIN79 zrobiła na mnie ogromne wrażenie, że chcę więcej i więcej. Chyba mój portfel ucierpi i kupię to ślimakowe serum, bo bardzo zaciekawiła mnie twoja opinia o nim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel ucierpi, ale za to cera ile zyska! To serum jest bardzo wydajne, gdzie ja ZAWSZE przesadzam z ilością nakładanego kosmetyku.. @_@

      Usuń
  9. Co jak co, ale ampułka mnie kusi. Tylko właśnie boję się wysypu i mam problemy z ampułkami, bo nie zużywam ich. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zużywam do ostatniej kropelki xD
      Wysyp nie jest nigdy pewniakiem, dużo zależy od tego jak się odżywiasz, czy palisz papierosy itd. Wszystkie toksyny muszą mieć jakieś ujście, więc lepiej pozbyć się ich w takiej formie niż w formie poważniejszej choroby w przyszłości ;d Przynajmniej ja tak uważam i staram się przeprowadzać różne kurację detoxującę nie tylko zewnętrznie ;)

      Usuń
  10. bardzo zainteresowałaś mnie tymi produktami nazywając je bodajże zastrzykami młodości ;) muszę więcej o nich poczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, są to produkty, które warto choć raz wypróbować :)

      Usuń
  11. hmm kremy ze śluzu ślimaka miałam i były średnie-może serum będzie lepszeP???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co chcesz uzyskać i co najważniejsze: czy faktycznie Twoja cera tego potrzebuje?

      Usuń
  12. Ja tam uwielbiam śluz ślimaka w składzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się marzą węże :D a konkretnie ich jad :3 ale niestety Mizon wycofał ''jadowitą'' serie ;(

      Usuń
  13. będąc w Japonii dużo słyszałam o kosmetykach ze śluzem ślimaka w składzie bardzo sobie je chwalą, ja jeszcze nie miałam okazji ich przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dobrze, że o napisałaś o tych produktach! Właśnie dziś przeglądałam ofertę tej marki i byłam bardzo ciekawa jak spisują się ich kosmetyki. Chyba mnie przekonałaś! Super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wyrosły mi skrzydełka po Twoim komentarzu ;D <3

      Usuń
  15. Zainteresowało mnie to. Ciekawe czy zadziałałoby na mój trądzik zaskórnikowy, z którym walczę.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest ciągle ''nawracający'' polecam zadziałać głównie z kwasami (np. peelingi kwasowe z forever-young.pl, salicylowy lub migdałowy), a ślimaki jako kuracja wspomagająco-podtrzymująca. Ślimak złagodzi skórę po takim dogłębnym peelingu, a i szybko zapomnisz o zaskórnikach :) wydaję mi się, że to najlepsze połączenie dla walczących z niedoskonałościami.

      Usuń
  16. Serum mnie zainteresowało! Mam problem z przebarwieniami po wypryskach i wydaje mi się po Twoim opisie, że mogłoby sobie z nimi poradzić :) Koniecznie muszę się zainteresować tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamina C jak i kwasy również warto włączyć do walki, jeśli chodzi o przebarwienia ;)

      Usuń
  17. Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z azjatyckimi kosmetykami. Zaciekawiło mnie te serum, z miłą chęcią bym je przetestowała na swój problem trądzikowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) też mam bardzo kłopotliwą cerę, ale również na stałe włączyłam do swojej pielęgnacji kwasy o dużym stężeniu (przy cerach trądzikowych/tłustych najlepsze są salicylowy i migdałowy). Kwasy poprawiły u mnie wchłanianie ( co za tym idzie dużo lepsze działanie) pozostałych kosmetyków. Różnica jest kolosalna!

      Usuń
  18. To serum ślimakowe jest świetne. Jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Dwa uszaki symbolizują mnie i mojego męża (nawet podobne haha), a uszaki dlatego, że sami mamy uszaka i świra na jego punkcie :D Ot taka zakróliczona rodzinka ;)

      Usuń
  19. Serum najbardziej mnie kusi, uwielbiam tę formę kosmetyków :) Obserwuje i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak ja *U* serum to jest moc <3

      Usuń
    2. Ps. Toż ja obserwuję od dawna Twój blog kochana ':D

      Usuń
  20. ciekawa jestem czy ta mucynę mozna podczas karmienia piersia uzywac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mucyna znajduje się tez w slinie wiec nie zaszkodzi.

      Usuń
  21. Odmładzające serum ze ślimaczków to coś dla mnie i mojego starego lica:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oooo, to już wiem, czym zaskoczę mamę na urodziny^^ ;) Cóż, coś mi się tam obiło o uszy o tego typu produktach, ale nie zgłębiałam tematu, a tu taka ciekawostka :D Naprawdę, kupię i mamie i sobie, będę używać! <3 Świetna recenzja, będę tu zaglądać częściej~~ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o produktach ze "ślimakiem", jednak sama nie stsowałam. Ja mam ochotę na krem BB właśnie z jego wyciągiem :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ślimaki dobre na wszystko. gratuluję współpracy

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślimaki dobre na wszystko. gratuluję współpracy

    OdpowiedzUsuń
  26. Ampułka wydaje się świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już od jakiegoś czasu "chodzi" za mną chęc zakupienia czegoś ze ślimaka. W Tajwanie miałam okazję poszperać trochę w drogeriach i znalazłam całkiem fajny zestaw: płyn micelarny, krem, żel do mycia twarzy, ale niestety ślimaka w ślimaku prawie nie było. Kontynuuję więc swoje poszukiwania. Ten produkt wygląda zachęcająco. Na razie zadowalam się zwyczajnym koreańskim snail soothing żelem ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mucyna jest w naszej ludzkiej ślinie :). Miałam z Mizonu zel ze slimakiem w rozowej tubce (MIZON Snail Recovery Gel Cream) i bylam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń