niedziela, 8 listopada 2015

Missha M Shiny BB krem- recenzja

Witam! Dziś chciałabym Wam przedstawić dość wyróżniający się krem BB. Wiele osób go nienawidzi i drugie tyle go uwielbia :) Należę do tej drugiej grupy, a więc zapraszam do dalszej lektury!


Produkt umieszczony jest w bardzo słodkiej i malutkiej perłowej tubce z fioletowymi akcentami. Opakowanie jest bardzo wygodne i nie zajmuję dużo miejsca w torebce :p Zapach jest delikatny i świeży. Konsystencja kremu jest dość treściwa, ale nie na tyle ''ciężka'', żeby to jakoś przeszkadzało. Bardzo dobrze rozprowadza się i wtapia w skórę.
Ogromnym plusem jest kolor- jasny, w sam raz dla bladolicych! 


Po rozsmarowaniu
Krem BB zawiera perłowy pył, który nadaję blasku skórze. Posiada właściwości nawilżające, a w składzie znajdziemy antyoksydanty, które wspomagają rozświetlenie naszej cery. Jestem wielką fanką wszelakiego rozświetlenia skóry i ''dewy look''. Jak na ''azjatyka'' przystało, produkt chroni Nas przed promieniowaniem UV- SPF27 PA++. Pomimo, że BB jest mocno nawilżający, nadaję się do każdego typu cery. Kompleks ATC koi skórę, ekstrakt z kwiatu lotosu- ma działanie antybakteryjne, dotleniające, przeciwrodnikowe, ujędrnia skórę i zwęża pory.



Moim zdaniem M Shiny BB Cream jest idealny dla osób pragnących mocnego rozświetlonego wykończenia makijażu. Na co dzień może okazać się zbyt ''olśniewający'' jeśli chodzi o aplikację na całą twarz. Natomiast można go używać zamiast rozświetlacza! Tutaj sprawdza się fenomenalnie, ponieważ drobinki zawarte w tym kremie ładnie odbijają światło. Dobrze kryje niedoskonałości, a to dla mnie najważniejsze. Cera jest wygładzona i przyjemna w dotyku, nawet zaaplikowany bez bazy pod makijaż (tudzież producent sugeruję, aby stosować krem z bazą). Czy kupię ponownie? TAK, jest świetnym rozświetlaczem w niskiej cenie, wydajny, odczuwalnie pielęgnuję skórę.



Czy któraś z drogich Pań posiadała ten krem BB? Co o nim sądzicie? Jakie jest Wasze zdanie o produktach ze sporą ilością rozświetlających drobinek?



Dla zainteresowanych nabyciem:
Missha M Shiny BB Cream- 24, 60zł



Wybaczcie moje zboczenie na punkcie króliczków, tak na umilenie wieczoru.. :p Jakie pizze preferujecie? :))

48 komentarzy:

  1. Tego nie miałam i raczej nie kupię, bo rozświetlenia to ja mam aż w nadmiarze :) Mam za to BB SIgnature (czarna tubka) Missha i szalenie go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze posiadam Missha M Perfect Cover i ubóstwiammmmmm <3 Signature mam w próbce, ale jeszcze nie użyłam :d

      Usuń
  2. EJ, chyba zamówię! Zachęciłaś mnie. :*
    Świetny post i pięknie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ślicznie i chociaż piszesz, że nada się do każdego typu cery to mocne nawilżenie i rozświetlenie, chyba by się nie spisało na mojej tlustej buzi. Poza tym kremy BB nie zakryją u mnie tego co trzeba :/
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaa.. a próbowałaś azjatyckie BB kochana? :D Niedługo zabieram się za recenzję ''perfect cover BB'' do cery tłustej ;D

      Usuń
    2. Właśnie nie, a ponoć nieźle kryją :) Czekam w takim razie :)

      Usuń
  4. a ja sama nie wiem czy się skusić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi nie jest, więc nawet jak na buzi się nie sprawdzi to pięknie mieni się i na innych partiach ciała ;)) Będziesz gotowa na Sylwestra XD

      Usuń
  5. Całkiem interesujący kosmetyk ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam kremów bb. Podoba mi się jego wygląd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez BB nie wychodzę xD' nie grzeszę idealną cerą..</3 T_T

      Usuń
  7. Zastanawiałam się nad jego kupnem, ale dobrze, że tego nie zrobiłam, bo jednak nie przepadam za nadmiernym rozświetleniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że recenzja była przydatna hahah..

      Usuń
  8. hahaha Króliczona jest zajebiaszczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króliczonaaaa XDDDDDDDDDD nie mogę.. jak Kitty coś powie.. xD

      Usuń
  9. Sama nie używam tego typu produktów, jednak lubię o nich poczytać i wiedzieć co jest dobre a co nie warto kupić. Kto wie może kiedyś przyjdzie taki czas, że zacznę ich używać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weeee... szczęściara! Jakbym nie musiała pozakrywać ''tu i ówdzie'' (w sumie wszędzie ;p) to bym też nie używała </3

      Usuń
  10. Jestem fanką Face2Change Holiki. Tego specjału nie miałam a chyba niczego tej marki nie miałam... Hmm... Ale generalnie mam dni kiedy taki shiny efekt na obliczu bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z holiki jeszcze chyba nic nie miałam xd natomiast Misshę bardzo polecam, kosmetyki warte dłuższej uwagi :)

      Usuń
  11. Nie miałam do czynienia z ich kosmetykami...jednak jak ten jest dla bladolicych to mu się przyjrzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takkkk za to kocham azjatyckie marki! Raj dla bladziochów ;D

      Usuń
  12. Nie lubię aż tak wyrazistego efektu GLOW ... jednak wersję kryjąca bym wypróbował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Bombek świątecznych'' nie lubisz???? Hahah ;)
      O wersji kryjącej niebawem ^^

      Usuń
  13. Tego nie miałam, ale kremiki BB używam tylko latem, na wyjazdach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już uzależnienie level hard xD

      Usuń
  14. nie miałam go, używam podkładów bo zależy mi na dobrym kryciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do krycia we wschodnich firmach można znaleźć perełki, które nie dość, że kryją lepiej niż niejeden podkład to niesamowicie pielęgnują skórę ;)

      Usuń
  15. Nigdy nie miałam BB tej marki, ale nie powiem, chodzą mi one po głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę dalej kusić w kolejnych postach haha :p

      Usuń
  16. Nigdy go nie miałam i też nie wydaje mi się wystarczająco zachęcający. Nie zależy mi na efekcie "olśniewania" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, każdy sam musi wiedzieć jakiego efektu szuka w kremie BB :)

      Usuń
  17. Krem wydaje się mieć bardzo ładny odcień, ale nie jest raczej dla mnie przez ten efekt 'shiny' :( Preferuję kremy z lekko matowym wykończeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zazwyczaj wybieram mat ;) ale rozświetleniem niektórych części twarzy ładnie wygląda :))

      Usuń
  18. Ja także lekko obawiam się mocnego rozświetlenia ale na jakieś wielkie wyjście czemu nie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo będzie okazja na święta, Nowy Rok.. ;D

      Usuń
  19. Fajny maluszek, aczkolwiek mocne rozświetlenie dla mojej mieszanej skóry nie jest mile widziane, nie miałam jeszcze przyjemności używać kosmetyków Missha.
    Króliczek słodki, lubię Margaritę ( czy Margherita jak kto woli ) i z owocami morza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto coś wypróbować z Misshy, mają świetną jakość produktów :)
      Margerita najprostsza i najlepsza :p kiedyś uwielbiałam ''4 sery'', ale już kilka lat nie jadłam kupnej pizzy xd robię w domu z dużą ilością warzyw :D

      Usuń
  20. Nie znam ale uwielbiam kremy BB i rozświetlacze więc nie wiem jak to się stało że ten produkt jeszcze nie gość w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam pojęcia jak to się mogło stać hahah :)

      Usuń
  21. Nigdy nie miałyśmy kremu BB, może kiedyś nasza cera nam na to pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie ma takiej potrzeby.. to lepiej nie używać :d lepiej zainwestować w dobrą pielęgnację niż makijaż :)

      Usuń
  22. Słyszałam dużo dobrego o kremach z Missha :) A jeśli chodzi o pizzę... to preferuję te na aromatycznym cieście;) Najlepiej na zielono z dużą ilością sosu czosnkowego :)) Uwielbiałam taką z szynką parmeńską i rukolą ;) PS. przy okazji zapraszam na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nowość :d na aromatycznym cieście jeszcze nie jadłam!

      Usuń
  23. Ja mam zwykłą wersję tego kremu i chyba jednak nie dla mnie. Słabe krycie, parafina, która mnie zapycha:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uu.. to niedobrze.. ;( ten ma świetny efekt rozświetlenia. Azjatyckie BB mają to do siebie, że jednak trzeba bardzo dokładnie oczyszczać po nich cerę (olejek->pianka/żel, potem jeszcze zawsze stosuję peeling, aby mieć pewność, że nic w porach nie zostało :d).

      Usuń
  24. Obrazek na końcu - made my day :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze złośliwe, wulgarne lub z linkami niemającymi nic wspólnego do danego posta nie będą publikowane :)