Przejdź do głównej zawartości

Missha M Shiny BB krem- recenzja

Witam! Dziś chciałabym Wam przedstawić dość wyróżniający się krem BB. Wiele osób go nienawidzi i drugie tyle go uwielbia :) Należę do tej drugiej grupy, a więc zapraszam do dalszej lektury!


Produkt umieszczony jest w bardzo słodkiej i malutkiej perłowej tubce z fioletowymi akcentami. Opakowanie jest bardzo wygodne i nie zajmuję dużo miejsca w torebce :p Zapach jest delikatny i świeży. Konsystencja kremu jest dość treściwa, ale nie na tyle ''ciężka'', żeby to jakoś przeszkadzało. Bardzo dobrze rozprowadza się i wtapia w skórę.
Ogromnym plusem jest kolor- jasny, w sam raz dla bladolicych! 


Po rozsmarowaniu
Krem BB zawiera perłowy pył, który nadaję blasku skórze. Posiada właściwości nawilżające, a w składzie znajdziemy antyoksydanty, które wspomagają rozświetlenie naszej cery. Jestem wielką fanką wszelakiego rozświetlenia skóry i ''dewy look''. Jak na ''azjatyka'' przystało, produkt chroni Nas przed promieniowaniem UV- SPF27 PA++. Pomimo, że BB jest mocno nawilżający, nadaję się do każdego typu cery. Kompleks ATC koi skórę, ekstrakt z kwiatu lotosu- ma działanie antybakteryjne, dotleniające, przeciwrodnikowe, ujędrnia skórę i zwęża pory.



Moim zdaniem M Shiny BB Cream jest idealny dla osób pragnących mocnego rozświetlonego wykończenia makijażu. Na co dzień może okazać się zbyt ''olśniewający'' jeśli chodzi o aplikację na całą twarz. Natomiast można go używać zamiast rozświetlacza! Tutaj sprawdza się fenomenalnie, ponieważ drobinki zawarte w tym kremie ładnie odbijają światło. Dobrze kryje niedoskonałości, a to dla mnie najważniejsze. Cera jest wygładzona i przyjemna w dotyku, nawet zaaplikowany bez bazy pod makijaż (tudzież producent sugeruję, aby stosować krem z bazą). Czy kupię ponownie? TAK, jest świetnym rozświetlaczem w niskiej cenie, wydajny, odczuwalnie pielęgnuję skórę.



Czy któraś z drogich Pań posiadała ten krem BB? Co o nim sądzicie? Jakie jest Wasze zdanie o produktach ze sporą ilością rozświetlających drobinek?



Dla zainteresowanych nabyciem:
Missha M Shiny BB Cream- 24, 60zł



Wybaczcie moje zboczenie na punkcie króliczków, tak na umilenie wieczoru.. :p Jakie pizze preferujecie? :))

Komentarze

  1. Tego nie miałam i raczej nie kupię, bo rozświetlenia to ja mam aż w nadmiarze :) Mam za to BB SIgnature (czarna tubka) Missha i szalenie go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze posiadam Missha M Perfect Cover i ubóstwiammmmmm <3 Signature mam w próbce, ale jeszcze nie użyłam :d

      Usuń
  2. EJ, chyba zamówię! Zachęciłaś mnie. :*
    Świetny post i pięknie zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ślicznie i chociaż piszesz, że nada się do każdego typu cery to mocne nawilżenie i rozświetlenie, chyba by się nie spisało na mojej tlustej buzi. Poza tym kremy BB nie zakryją u mnie tego co trzeba :/
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaa.. a próbowałaś azjatyckie BB kochana? :D Niedługo zabieram się za recenzję ''perfect cover BB'' do cery tłustej ;D

      Usuń
    2. Właśnie nie, a ponoć nieźle kryją :) Czekam w takim razie :)

      Usuń
  4. a ja sama nie wiem czy się skusić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi nie jest, więc nawet jak na buzi się nie sprawdzi to pięknie mieni się i na innych partiach ciała ;)) Będziesz gotowa na Sylwestra XD

      Usuń
  5. Całkiem interesujący kosmetyk ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam kremów bb. Podoba mi się jego wygląd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez BB nie wychodzę xD' nie grzeszę idealną cerą..</3 T_T

      Usuń
  7. Zastanawiałam się nad jego kupnem, ale dobrze, że tego nie zrobiłam, bo jednak nie przepadam za nadmiernym rozświetleniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że recenzja była przydatna hahah..

      Usuń
  8. hahaha Króliczona jest zajebiaszczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króliczonaaaa XDDDDDDDDDD nie mogę.. jak Kitty coś powie.. xD

      Usuń
  9. Sama nie używam tego typu produktów, jednak lubię o nich poczytać i wiedzieć co jest dobre a co nie warto kupić. Kto wie może kiedyś przyjdzie taki czas, że zacznę ich używać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weeee... szczęściara! Jakbym nie musiała pozakrywać ''tu i ówdzie'' (w sumie wszędzie ;p) to bym też nie używała </3

      Usuń
  10. Jestem fanką Face2Change Holiki. Tego specjału nie miałam a chyba niczego tej marki nie miałam... Hmm... Ale generalnie mam dni kiedy taki shiny efekt na obliczu bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z holiki jeszcze chyba nic nie miałam xd natomiast Misshę bardzo polecam, kosmetyki warte dłuższej uwagi :)

      Usuń
  11. Nie miałam do czynienia z ich kosmetykami...jednak jak ten jest dla bladolicych to mu się przyjrzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takkkk za to kocham azjatyckie marki! Raj dla bladziochów ;D

      Usuń
  12. Nie lubię aż tak wyrazistego efektu GLOW ... jednak wersję kryjąca bym wypróbował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Bombek świątecznych'' nie lubisz???? Hahah ;)
      O wersji kryjącej niebawem ^^

      Usuń
  13. Tego nie miałam, ale kremiki BB używam tylko latem, na wyjazdach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już uzależnienie level hard xD

      Usuń
  14. nie miałam go, używam podkładów bo zależy mi na dobrym kryciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do krycia we wschodnich firmach można znaleźć perełki, które nie dość, że kryją lepiej niż niejeden podkład to niesamowicie pielęgnują skórę ;)

      Usuń
  15. Nigdy nie miałam BB tej marki, ale nie powiem, chodzą mi one po głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę dalej kusić w kolejnych postach haha :p

      Usuń
  16. Nigdy go nie miałam i też nie wydaje mi się wystarczająco zachęcający. Nie zależy mi na efekcie "olśniewania" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, każdy sam musi wiedzieć jakiego efektu szuka w kremie BB :)

      Usuń
  17. Krem wydaje się mieć bardzo ładny odcień, ale nie jest raczej dla mnie przez ten efekt 'shiny' :( Preferuję kremy z lekko matowym wykończeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zazwyczaj wybieram mat ;) ale rozświetleniem niektórych części twarzy ładnie wygląda :))

      Usuń
  18. Ja także lekko obawiam się mocnego rozświetlenia ale na jakieś wielkie wyjście czemu nie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo będzie okazja na święta, Nowy Rok.. ;D

      Usuń
  19. Fajny maluszek, aczkolwiek mocne rozświetlenie dla mojej mieszanej skóry nie jest mile widziane, nie miałam jeszcze przyjemności używać kosmetyków Missha.
    Króliczek słodki, lubię Margaritę ( czy Margherita jak kto woli ) i z owocami morza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto coś wypróbować z Misshy, mają świetną jakość produktów :)
      Margerita najprostsza i najlepsza :p kiedyś uwielbiałam ''4 sery'', ale już kilka lat nie jadłam kupnej pizzy xd robię w domu z dużą ilością warzyw :D

      Usuń
  20. Nie znam ale uwielbiam kremy BB i rozświetlacze więc nie wiem jak to się stało że ten produkt jeszcze nie gość w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam pojęcia jak to się mogło stać hahah :)

      Usuń
  21. Nigdy nie miałyśmy kremu BB, może kiedyś nasza cera nam na to pozwoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie ma takiej potrzeby.. to lepiej nie używać :d lepiej zainwestować w dobrą pielęgnację niż makijaż :)

      Usuń
  22. Słyszałam dużo dobrego o kremach z Missha :) A jeśli chodzi o pizzę... to preferuję te na aromatycznym cieście;) Najlepiej na zielono z dużą ilością sosu czosnkowego :)) Uwielbiałam taką z szynką parmeńską i rukolą ;) PS. przy okazji zapraszam na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nowość :d na aromatycznym cieście jeszcze nie jadłam!

      Usuń
  23. Ja mam zwykłą wersję tego kremu i chyba jednak nie dla mnie. Słabe krycie, parafina, która mnie zapycha:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uu.. to niedobrze.. ;( ten ma świetny efekt rozświetlenia. Azjatyckie BB mają to do siebie, że jednak trzeba bardzo dokładnie oczyszczać po nich cerę (olejek->pianka/żel, potem jeszcze zawsze stosuję peeling, aby mieć pewność, że nic w porach nie zostało :d).

      Usuń
  24. Obrazek na końcu - made my day :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarze złośliwe, wulgarne lub z linkami niemającymi nic wspólnego do danego posta nie będą publikowane :)

Popularne posty z tego bloga

MIZON, ślimakowe serum i krem

Jeśli to czytasz- witaj,
Jeśli nie czytasz- żegnaj!

Nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu azjatyckie ślimaczki robią furorę na polskim rynku. Moje pierwsze zetknięcie z mucyną ( właśnie ten składnik jest ukryty w śluzie ślimaka) miało miejsce ponad rok temu, kiedy to zamówiłam Mizon Black Snail All In One Cream. Zaprawdę dostałam szoku, kiedy po zaaplikowaniu tego kremu na twarzy wysypało mnie jak nigdy! :p Spokojnie.. jest to naturalna reakcja- cera przechodzi ''detoksację'', po tej początkowej fazie będziemy cieszyć się zdrową, jędrną i gładką cerą! Takie samooczyszczanie skóry może wystąpić w przypadku cer problematycznych/ tłustych/ mieszanych. Kolejno sięgałam po inne firmy i produkty ze śluzem ślimaka, lecz ostatecznie powróciłam do Mizon'owych. Dlaczego? Po nich widzę naprawdę spore zmiany w kondycji skóry i to po krótkim czasie stosowania. Dlatego chciałabym dziś opisać ampułki i krem, które obecnie stosuję i nie żałuję :P  Panie i Panowie przed Wami moje k…

HYDROSOL Silver Gel- Srebro w Żelu

Czy srebro możemy nazwać sekretną bronią do utrzymania pięknej cery? Myślę, że tak. Srebro w typie Sol jest skuteczniejsze niż standardowe srebro koloidalne. Używane od pradawna, aby przeciwdziałać różnym schorzeniom- również popularne i polecane przez lekarzy. Prawdopodobnie srebro leczy prawie wszystkie schorzenia skórne, począwszy od zwykłego ukąszenia czy poparzenia, a kończąc na niszczeniu wirusów, bakterii i grzybów ( łącznie z candidą- najtrudniejszy do wyleczenia grzyb. Nie wliczając niestety raka, ponieważ zgadzam się z teorią.. iż rak to grzyb uleczalny).
HydroSol Silver żel umieszczony jest w giętkiej, plastikowej tubce o pojemności 44ml. Miękki plastik jest tutaj dużym plusem, ponieważ po wyciśnięciu produktu, tuba wraca do poprzedniej formy. Posiadałam wiele maści i żeli z aptecznej półki mające aluminiowe opakowania- po dłuższym stosowaniu, tubki ''łamały'' się po bokach, co utrudniało dalsze użytkowanie i powodowało wyciek produktu. Także tutaj ogromny …

Olejek z drzewa herbacianego- właściwości i zastosowanie

Olejek herbaciany ma silne działanie bakteriobójcze, antygrzybiczne, antyseptyczne, przeciwbólowe, przeciwzapalne, oczyszczające, regeneracyjne, ochronne, antywirusowe, przeciwświądowe, zapobiegające wrastaniu włosów i regulujące nadmierny pot i wydzielanie sebum. Sporo właściwości jak na jeden olejek. 


Olejek herbaciany stosuję od bardzo dawna, aktualnie posiadam z Organic Heaven. Przewinęło się przez moje łapki już wiele herbacianych olejków, więc miałam szeroką gamę porównań.. Istnieje jedna dość specyficzna, wspólna cecha olejków herbacianych, niezależna od firmy.. ZAPACH. Wiele osób uważa woń tego olejku za okropną. Jest intensywna, ciężka i moim zdaniem nieprzyjemna- aczkolwiek niektórym przypadła do gustu.. ;) Mimo to warto mieć ten magiczny olejek w swoim domu.

Może być naturalną alternatywą leczenia trądziku. Posiada identyczne działanie jak nadtlenek benzoilu (Benzoyl peroxide)- chemiczny składnik najczęściej stosowany do leczenia trądziku. Efekty są wolniejsze, ale trwalsz…